Przełom w pewnej bardzo nieprzyjemnej sprawie karnej dotyczącej wydarzeń w Irlandii Północnej, a konkretnie w Belfaście.
Roisin Doyle – dwudziestosiedmioletnia matka czwórki dzieci, zamieszkała przy ulicy Henderson w Belfaście, przyznała się do zabicia swojego męża Kevina Sean Patricka Doyle’a.
Ten trzydziestolatek został zabity siedemnaście miesięcy temu. Przyczyną zgonu było jednokrotne ugodzenie nożem w klatkę piersiową.
Sprawa odbywa się w Craigavon Crown Court. Na wniosek obrony zmieniono kwalifikację czynu. Tak więc oskarżoną uznano za niewinna morderstwa, natomiast winną zabójstwa (morderstwo to zabójstwo o podwyższonym wymiarze kary ze względu np. na szczególne okrucieństwo sprawcy).
Kevin Sean Patrick Doyle został dźgnięty 27 września 2008 roku w Twinbrooku. Po ugodzeniu zabrano go do szpitala, gdzie, mimo natychmiastowej pomocy, zmarł z powodu odniesionych ran.
Według prokuratora – Gordona Kerr’ego, który nie chce zdradzać szczegółowych okoliczności tego tragicznego zdarzenia, zmiana kwalifikacji czynu z morderstwa na zabójstwo była dla sądu akceptowalną.
Roisin Doyle zostanie skazana w przyszłym miesiącu w Belfaście, kiedy dokumentacja sprawy będzie kompletna.
My jesteśmy bardzo ciekawi, jak uzasadnia ona swój dramatyczny czyn i jak jego popełnienie argumentuje.
Niestety, jak zwykle w tego typu sytuacjach najbardziej ucierpią dzieci państwa Doyle.
